Nie będzie hiperbolą, że to, o czym będę pisać na przestrzeni dwóch najbliższych tekstów, jest odkryciem mojego życia.
I przy okazji najintymniejszymi tekstami, jakie kiedykolwiek opublikowałam.

Nie jest mi z tym łatwo, jednak tyle z Was obdarza mnie zaufaniem każdego dnia, dodając mi odwagi, by mówić otwarcie o tym, co delikatne, wrażliwe, najgłębiej schowane. 
Wierzę, że wszyscy żyjemy w takiej... puli doświadczeń.
Jest wspólna dla nas wszystkich, ale nie ma dwóch osób, które zebrałyby dokładnie taki sam ich zestaw. Nie wszystkie elementy naszych historii muszą się zgadzać, żebyśmy mogli się w sobie wzajemnie przeglądać, odnajdywać i empatyzować ze sobą. Myśleć w szerszym kontekście niż nasz własny. 
A gdy znajdujemy w sobie odwagę, by mówić szczerze o tym, co nas dotyka, otwieramy sobie drogę do odkrycia, że nie jesteśmy w tym sami.

Doświadczyłam ostatnio aż trzech przełomów!
1. Dotyczący mojego postrzegania traumy - który rozbija się na dwie podkategorie
2. Dotyczący moich rodziców/edukacji
3. Dotyczący mojej pochwy

Dziś zajmę się dwoma pierwszymi, ale na trzeci również przyjdzie czas, bo w zasadzie był najbardziej przełomowym przełomem z tria. 

Zaczynam trochę czuć, jak te przełomy łamią mnie na pół.
Ubiegły rok był dla mnie przełomowy, właściwie pod każdym względem, jednak jak pisałam, 2020 zostawił mnie pustą.
Wydarzenia z niego przypomniały mi, że nie żyję w próżni i moje działania, nawet jeżeli z różnych perspektyw uzasadnione, wciąż mogą negatywnie wpływać na bliskich mi ludzi, których przenigdy nie chciałabym skrzywdzić.
Uświadomił mi, że moje subiektywne poczucie sprawiedliwości nie jest ważniejsze, niż dobro tych, których kocham.

Nie jest to powszechnie znany fakt na mój temat, ale jestem pasjonatką brylantów.

Brylant [fr.] - regularnie oszlifowany diament, też szlif diamentu opracowany w XVII w.; kamień Otrzymuje formę podwójnego ostrosłupa, w którym powstałe przez ścięcie wierzchołków płaszczyzny otaczają ścianki, tzw. fasety; zasadą szlifu brylantowego jest zwielokrotnienie liczby 4 dla liczby faset.
- Encyklopedia PWN

Nie interesują mnie ubrania znanych projektantów, drogie torebki, luksusowe zegarki, buty o czerwonych podeszwach.
Roszczę sobie jakieś nieuzasadnione poczucie moralnej wyższości nad high-end towarami. 
Jednak nigdy w życiu nie pragnęłam posiadać czegoś tak bardzo, jak pragnę 2-karatowego pierścionka od Tiffaniego.

"Każdy stosunek seksualny w trakcie trwania patriarchatu jest gwałtem"

Takie hasło usłyszałam pewnego letniego popołudnia, jedząc kanapki, przeglądając Instagrama i jednym okiem oglądając setny odcinek telenoweli "Jane the Virgin" na Netflixie. 
Padły z ust postaci trzecioplanowej, genialnej i nieukrywalnie dziwnej, radykalnej feministki, z którą główna bohaterka była na studiach.
Autentycznie mnie to wówczas zszokowało, a moją pierwszą myślą było: "Chryste, dlatego ludzie nienawidzą i żartują z feministek".

Ten cytat wrócił do mnie jednak w trakcie oglądania innej produkcji Netflixa i nagle w pełni zrozumiałam jego sens i... prawdziwość.

Czuję się... pusta.

I nie wiem, jak zamknąć 2020 rok.

Ciężko mi znaleźć chociaż jedno zdanie, którym mogłabym zacząć; które byłoby dobrym wprowadzeniem do wszystkiego, co się w tym roku wydarzyło. 
Skupię się więc może na tym, dlaczego czuję się pusta.

2020 był największym sprawdzianem mojego życia, na każdym możliwym polu.
I czuję, że wypadłam na nim całkiem dobrze, takie 4+, a może nawet -5.
Tylko... jakim kosztem?

Nosiłam się z tym zamiarem od bardzo dawna, wciąż jednak brakowało mi przestrzeni, by czytać te wszystkie rzeczy na nowo. 

Czas jednak nastał. 

Kultura gwałtuokreślenie hipotezy, w myśl której zjawisko przemocy seksualnej, w tym zgwałceń, jest powszechne w społeczeństwie, a jego eskalacji sprzyjają niektóre społeczne normy i przekonania, często rozpowszechniane poprzez środki masowego przekazu.
Zakładając tego bloga, nigdy bym nie podejrzewała, że to, na czym zyska największy rozgłos i z czym ja sama będę najsilniej kojarzona, to bycia ofiarą gwałtu...
A jednak, los ma swoje sposoby, by przewrotnie pokazywać nam, gdzie nasze miejsce. 
Ponieważ wiele osób doszło na e-klerki w ciągu ostatnich kilku miesięcy, chciałabym dziś opowiedzieć pełną wersję mojej historii, doczekała się bowiem pewnej klamry kompozycyjnej.
A ja lubię, gdy zakończenia są jasne, klarowne i obwiązane spójną narracyjne wstążką. 

Tekst jest naprawdę długi, podzieliłam go więc na kilka działów. 
1. 2015-2019
2. Pierwsze posty o gwałcie
3. Burza i napór 
4. Konfrontacje
5. Książka
6. Wiadomość do niego
7. Odpowiedź
8. Pozytywne wnioski

"O ile łatwiej jest powiedzieć sobie „nic nie jestem warta”, niż skonfrontować się ze swoim oprawcą."
18 gru 2018
© e-klerki · THEME BY WATDESIGNEXPRESS